Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~swallowtail

Smok pochodzi od ryby
Jeżeli kogoś to zainteresuje, oto jak wygląda tło teoretyczne: Powszechnie uważa się, że smok...



Mam nadzieję, że to pierwszy z serii - Baluca Mitis, niewielki owocożerny smok płynący z gracją przez tropikalny las W sumie mój pierwszy digital painting z pełnym tłem Aha, to jest smok, który pochodzi od ryby:P

Jeżeli kogoś to zainteresuje, oto jak wygląda tło teoretyczne: Powszechnie uważa się, że smok jest czymś jaszczuropochodnym. Nie musi jednak tak być. Przedstawiam wam krótką historię ewolucji smoka od ryby. Otóż brakującym ogniwem między smokiem a rybskiem jest ryba latająca. Generalnie ryby opuszczają wodę w dwóch celach - pierwsze skaczą wysoko polując na owady, drugie przemieszczają się skacząc i uważają to za sprytny sposób umknięcia wodnym drapieżnikom. Z tej pierwszej grupy wyewoluowały smoki drapieżne - zwrotne, silne i diabelsko przebiegłe, które nie robią nic innego tylko czają się na drzewach albo latają wysoko wypatrując innych smoków, którym się tak nie powiodło. Druga grupa ryb przekształciła się w smoki owocożerne - niezwykle szybkie i paranoidalnie płochliwe, oraz w drzewo i zbożożerne potwory osiągające wielkie rozmiary i niewielekie prędkości. Obie grupy wyrwały się z wody w podobny sposób. Ponieważ ponad taflą wody było o wiele więcej smocznego robactwa, niż pod nią ryby drapieżne skakały coraz częsciej i coraz wyżej. Płetwy robiły im się w tym celu coraz większe, a z czasem nauczyły sie nimi nawet kontrolować trajektorię lotu. Stopniowo wykształciło im się również coś, co z braku lepszego słowa można nazwać płucem. W czasie kiedy z wolna zaczęły przerzucać się z owadów na ptaki, a do wody wracały już tylko na spanie, roślinożercy już byli na swojej drodze ku wolności. Polujące na nie wodne drapieżniki szybko nauczyły się przewidywać, gdzie wyskakująca ryba znów się pojawi, te wiec opanowały sztukę sterowania swoim lotem by lepiej wyprowadzać prześladowców w pole. Jeszcze dłużej udawało się przeżyć tym, które lądowały na skale, kamieniu czy wystającym pniaku i siedziały tam tak długo aż zagrożenie przeminęło. Ponieważ znajdowały tam nieraz również jakąś zieleninę, coraz więcej czasu zaczęły tam spędzać. W przeciwieństwie jednak do naszych przodków ryby te na ląd nigdy nie wyszły, tam bowiem żyły już drapieżniki lądowe. Osaczone ze wszystkich stron latajace ryby funkcjonowały najlepiej latając ze skały na skałę, z pniaka na pniak, wreszcie z wyspy na wyspę, coraz wyżej i na coraz dłuższe dystanse. W czasie kiedy to nastapiło drapieżniki osiągnęły z kolei przyzwoite rozmiary i były gotowe na przyjęcie przybyszów z otwartymi ramionami, kiedy ich nisze ekologiczne zaczęły się nakładać. Od tego czasu zaczęły ewoluować względem siebie w kierunku jak najlepszego łowcy i najpewniejszej siebie ofiary.


komentarze
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
~onuferka    19.05.2010 @21:43:52
Witam piękna zieleń i smoczek i ten opis bardzo mi się podoba pozdrowionka
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt